Światowy Dzień FAS

Dzisiejszy dzień (9 września) ten ma na celu uświadamiać przyszłym matkom skutki, jakie może nieść ze sobą spożywanie alkoholu w ciąży.

FAS (ang. fetal alcohol syndrome), czyli alkoholowy zespół płodowy to zespół chorobowy, który jest skutkiem działania alkoholu na dziecko w okresie prenatalnym. Jest to choroba nieuleczalna.

Czym się objawia?

  1. specyficzne anomalie w budowie twarzy, np. krótkie szpary powiekowe, krótki zadarty nos, wygładzona rynienka nosowa, wąska górna warga, brak czerwieni wargowej (grafika z: http://www.writeopinions.com/fetal-alcohol-spectrum-disorders) 
  2. spowolniony rozwój fizyczny, zarówno przed i po urodzeniu: opóźnienia wzrostu, niska waga urodzeniowa, mała głowa, niski wzrost i waga w stosunku do wieku, opóźnienia rozwojowe.
  3. objawy wynikające z uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, np.:
  • zaburzenia małej i dużej motoryki, koordynacji wzrokowo-ruchowej; zaburzenia sensoryczne w odbieraniu bodźców, w tym głodu, pragnienia, bólu
  • trudności z poczuciem własnego ciała w przestrzeni, zrozumieniem kierunków, nieprawidłowe odczucia wzrokowe, dotykowe, słuchowe, smakowe, węchowe
  • zaburzenia uwagi, słaba kontrola impulsów, problemy z pamięcią operacyjną, słabe zdolności adaptacyjne
  • trudności z uczeniem się, gromadzeniem i wykorzystywaniem informacji, tworzeniem skojarzeń, przypominaniem informacji, zapominanie
  • zaburzenia funkcji pamięci bezpośredniej, integracji zdobytych wiadomości, nieprawidłowa percepcja wzrokowa
  • trudności w zrozumieniu pojęć abstrakcyjnych m.in.: matematycznych, czasu, pieniądza, odległości
  • kłopoty z planowaniem, organizacją, rozwiązywaniem problemów, przewidywaniem, uczeniem się na błędach, oceną sytuacji
  • trudności komunikacyjne, opóźniony rozwój mowy, problemy z używaniem języka w bardziej skomplikowanych kontekstach, dosłowne rozumienie pojęć, brak zrozumienia żartów, niezrozumienie intonacji językowej i emocjonalnej (smutek, radość, złość, twierdzenie, pytanie, rozkaz)

Fakty i mity związane ze spożywaniem alkoholu w ciąży:

MIT FAKT
Jeden łyk wina/piwa nie zaszkodzi. Przecież czerwone wino poprawia trawienie, a piwo pracę nerek Do dziś nie określono, jaka dawka alkoholu może okazać się szkodliwa dla dziecka. Dlatego najlepiej zachować całkowitą abstynencję!
Łożysko chroni dziecko przed alkoholem wypitym przez mamę. Każda dawka alkoholu wypita przez matkę przenika przez łożysko. Wystarczy pół godziny, aby stężenie alkoholu we krwi dziecka było takie samo jak u matki.
Picie alkoholu może zaszkodzić dziecku tylko w pierwszym trymestrze. W pierwszy trymestrze uszkodzenia faktycznie mogą być najpoważniejsze, ale alkohol nadal może mieć wpływ na dalszych etapach rozwoju prenatalnego.
“W pierwszej ciąży piłam alkohol, a dziecko urodziło się zdrowe”. Każda ciąża jest inna, nawet u tej  samej kobiety. A skutki FAS mogą ujawnić się w różnym wieku dziecka.

(inspiracja do stworzenia tabeli z: https://www.facebook.com/zatokaempatii/)

TUTAJ można obejrzeć film dokumentalny dotyczący FAS. Na przykładach różnych dzieci przedstawia skutki picia alkoholu przez matki w czasie ciąży; co ważne również pokazuje, jak różna ilość spożywanego alkoholu może wpłynąć na rozwój dziecka.

Poniżej przejmujące i dosadne grafiki ze strony kampanii Too young to drink: http://tooyoungtodrink.org

4 pytania o anoreksję

Pytania zadane przez Fundację Zobacz. Jestem, odpowiada Pani Maria Pruszyńska:

Pytanie 1. Ile trzeba ważyć żeby mieć zaburzenia odżywiania?

Tym, co bardzo długo powstrzymywało mnie przed podjęciem leczenia było poczucie, że nie jestem wystarczająco chuda, a co za tym idzie – wystarczająco chora. W mojej łazience nie stała waga, nie dokonywałam pomiarów ciała. A jednak wewnętrznie byłam przekonana, że jeszcze kilka kilogramów dzieli mnie od wymarzonej wagi. Nigdy jednak jej nie osiągnęłam, bo skala moich oczekiwań wciąż przesuwała się wyżej; jeszcze trochę mniej mnie, jeszcze trochę… Czy to oznacza, że byłam chora dopiero, gdy ważyłam najmniej? Nie, byłam tak samo chora na początku kiedy mój wygląd nie wskazywał na anoreksję. Dlatego odpowiedź na to pytanie jest jedna: nie ma określonej wagi, która wskazuje na zaburzenia odżywiania, ponieważ nie jest to choroba tylko i wyłącznie fizyczna – symptomy zewnętrzne są efektem zdarzeń z przeszłości, trudnych przejść wewnętrznych, typu osobowości.

Pytanie 2. Czy osoba chora na anoreksję nic nie je?

Zaburzeniom odżywiania towarzyszy stopniowe usuwanie ze swojej diety określonych produktów spożywczych. Na początku może się to wydawać dobre – rezygnacja z niezdrowych nawyków żywieniowych, jak np. picia gazowanych, słodzonych napojów czy jedzenia silnie przetworzonych produktów, przez otoczenie odbierane są jako przejawy dbania o siebie. W pewnym momencie jednak wykluczanie zaczyna obejmować coraz więcej produktów, aż lista „bezpiecznego” jedzenia kurczy się do kilku pozycji. Paradoksalnie, gdy chorowałam, moje myśli wciąż zapełniało jedzenie; zastanawiałam się, jak unikać wspólnych posiłków, ile kalorii ma określony produkt, co zjem następnego dnia. Z czasem myśli te stały się obsesyjne, nie dawały mi spokoju. Wciąż wzrastał także lęk. To właśnie on towarzyszy chorym; lęk przed jedzeniem, przytyciem, złamaniem rytuałów. Osoba chora na anoreksję spożywa zatem określone produkty, wciąż jednak ograniczając ich listę ze względu na pewne cechy, np. coś jest zbyt kaloryczne, ma zbyt dużo tłuszczu czy cukru.

Pytanie 3. Dlaczego chora na anoreksję nie widzi, że jest chuda?

Wiele przekazów mówiących o anoreksji odwołuje się do ilustracji, na której bardzo szczupła kobieta spogląda w lustro, a widzi w nim osobę o kilka rozmiarów większą od siebie. Zniekształcenie odbioru własnej fizyczności towarzyszy chorym na zaburzenia odżywiania. Podczas mojej choroby nie widziałam swojej chudości, nawet gdy mówili mi o niej bliscy i przyjaciele. Nie wierzyłam, że mówią prawdę. Dopiero leczenie pozwoliło mi dostrzec mój stan fizyczny. Wciąż jednak zdarzały się dni, w których wydawało mi się, że jestem gruba, aby kolejnego dnia czuć swą chudość. Chora na anoreksję nie zobaczy swojego stanu fizycznego, dopóki sama nie zdecyduje się spojrzeć prawdzie w oczy; przyznać, że ma problem. Dlatego prośby i groźby bliskich rzadko odnoszą zamierzony skutek. To do osoby chorej na anoreksję należy podjęcie bardzo trudnej decyzji, że chce żyć, chce mierzyć się ze swoim zaburzeniem.

Pytanie 4. Jak wygląda leczenie z anoreksji?

Istnieje kilka sposobów leczenia zaburzeń odżywiania: przyjęcie na oddział specjalistyczny, grupy terapeutyczne, terapia indywidualna. W obrębie każdego z nich wyróżnić można kolejne metody. W trakcie leczenia chora uczy się radzenia sobie z lękiem, pokonuje kontrolujące życie nawyki, zmienia podejście do swojego ciała. Dobra terapia pozwala na zbudowanie samej siebie na nowo, naprawę relacji z bliskimi i naukę mechanizmów radzenia sobie z myślami i nawykami chorobowymi. Na pewnym etapie anoreksji bez pomocy specjalistycznej powrót do zdrowia nie jest możliwy. Niestety, terapia zaburzeń odżywiania nie jest w Polsce refundowana, a jej koszt jest wysoki, także ze względu na długość leczenia (ja leczyłam się trzy lata). Dlatego fundacje i inicjatywy, takie jak Nowonajedzone, udzielają pomocy lub wskazują miejsca i osoby, które są w stanie to zrobić. Kiedy byłam chora myślałam, że jestem sama. Wsparcie bliskich oraz terapia pokazały mi jednak, że tak nie jest; wokół są ludzie, którym na mnie zależy. Wokół Ciebie także.

Tekst i zdjęcie (fot. Ewa Charkiewicz) pobrane ze strony na facebook’u Fundacji Zobacz. Jestem.

Uczucia – wszystkie są ważne i potrzebne

Często słyszę określenia wartościujące uczucia: dobre/złe, pozytywne/negatywne. Ale czy jest to słuszny podział? Czy w ogóle można powiedzieć, że emocje są złe?

Każda z nich nam o czymś mówi, a więc pomaga nam się rozeznać we własnej sytuacji, czy jest dla nas komfortowa, czy też nie; czy czujemy się bezpiecznie; czy nasze potrzeby są zaspokojone.

O czym nam mówią poszczególne z podstawowych emocji?

STRACH: ostrzega nas przed niebezpieczeństwem. Pomaga zdecydować, jak się zachować w danej sytuacji: uciekać, a może chować się. Dlatego z jednej strony daje energię do działania (uciekamy/atakujemy) lub wprost przeciwnie (zamieramy w bezruchu by stać się możliwie niewidocznym). Co więcej, strzeże również nas przed nieznanymi sytuacjami – skoro czegoś nie  znamy skąd możemy wiedzieć, że nie jest groźne?

SMUTEK: zazwyczaj pojawia się, gdy musimy się z czymś pożegnać, coś tracimy. Wówczas smutek nam wyraźnie pokazuje, że to coś było dla nas ważne i pozwala to należycie pożegnać.

ZŁOŚĆ: mówi nam o tym, że nasze oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością.

ZAZDROŚĆ: mówi o tym, że nasze potrzeby są niezaspokojone, podczas gdy ktoś inny posiada to, na czym nam zależy: rzeczy materialnej, czyjejś uwagi, uczuć, zrozumienia.

RADOŚĆ: jest obecna, gdy nasze potrzeby i uczucia są zaspokojone. Mówi nam o tym, że jesteśmy zadowoleni ze swojej sytuacji, siebie, swojego zachowania.

Bardzo ważnym w zakresie emocji jest sposób ich okazywania. Złość sama w sobie nie jest niczym złym, mówi nam o ważnych kwestiach. To, czego nie akceptujemy jest agresja, a więc jeden ze sposobów wyrażania złości. Smutek czy zazdrość również mogą być konstruktywne, gdyż mogą prowadzić do zmiany naszego zachowania, nastawienia, oczekiwań czy generować energię do działania by zmienić sytuację.

Kolejną istotną sprawą jest to, że jedna emocja często chowa się pod inną. Na przykład: dziecko widzi, że ktoś ma lepszą zabawkę niż ono – jest zazdrosne, ale co okazuje swoim zachowaniem? Krzyczy, jest złośliwe, może nawet bije, a więc okazuje złość. Często łatwiej jest okazać złość niż smutek czy zazdrość.

Jeśli nauczymy się akceptować swoje emocje, nie będziemy im zaprzeczać, łatwiej będzie nam je wyrażać. Warto więc pozwolić sobie na wszystkie uczucia, obserwować je, uważnie rozróżniać.

Dieta a koncentracja uwagi

Dzieci czy dorośli, którzy mają trudności z koncentracją uwagi często próbują różnych sposobów, aby sobie pomóc. Jednym z nich, który warto wypróbować jest odpowiednia dieta.

Osobom z zaburzeniami koncentracji uwagi zalecana jest dieta wysokobiałkowa, z niewielką zawartością węglowodanów i stosunkowo niewielką ilością tłuszczów. Stabilizuje ona poziom cukru we krwi i pomaga w zapewnieniu zarówno energii, jak i koncentracji.

Niestety, w Polsce większość dzieci na śniadanie zjada słodkie płatki z mlekiem, chleb z nutellą lub dżemem 🙁 Dorośli często również.

Do głównych zalecanych źródeł białka należą: chude mięso, jajka, orzechy i rośliny strączkowe. Najlepiej je połączyć z solidną porcją warzyw.

Wyeliminowanie cukrów prostych (ciasta, słodycze, lody) i prostych węglowodanów, które łatwo rozkładają się na cukry (chleb, makaron, ziemniaki), będzie miało pozytywny wpływ na poziom energii w ciągu całego dnia i zdolności poznawcze dziecka. Taka dieta pomaga w podniesieniu poziomu dopaminy w mózgu. Jednak, dieta ta nie jest idealna dla osób z nadmierną koncentracją, co zwykle wynika z niedoboru serotoniny. Poziom serotoniny i dopaminy znajdują się w przeciwwadze: kiedy podnosi się poziom jednego neuroprzekaźnika, poziom drugiego spada.

Aby dobrze zacząć dzień polecam na śniadanie jajka, wędliny, pasztety – tradycyjne mięsne, ale również wegetariańskie z soczewicy, cieciorki, fasoli czy kaszy jaglanej 🙂

 

Opracowanie własne na podstawie: “Zmień swój mózg, zmień swoje życie” D. Amen. 

Telewizja i gry komputerowe a koncentracja uwagi

W przypadku telewizji prawidłowość jest prosta – dzieci, które oglądają najwięcej telewizji, radzą sobie w szkole najgorzej. Oglądanie telewizji nie wymaga najmniejszego wysiłku intelektualnego, mózg niczego się nie uczy – wszystko przychodzi samo: obraz, dźwięki, akcja, rozrywka, wnioski; wszystko podane na tacy. Mózg jest jak mięsień, im więcej się go używa, tym więcej jest w stanie zdziałać. Przeciwnie: im mniej go stymulujemy, tym staje się słabszy.

Co więcej, na przestrzeni ostatnich 30 lat zmieniło się tempo projekcji obrazu telewizyjnego: niegdyś 30-sekundowa reklama składała się z 3 scenek, w 2000 r. ich ilość zwiększyła się do 30. Oznacza to, że jesteśmy tak „programowani”, że do skupienia uwagi potrzebujemy coraz większej stymulacji.

Kolejnym olbrzymim problemem są gry komputerowe. Każdy zapewne słyszał (lub nawet widział) o dziecku, które obrażało się lub nawet wpadało w gniew, gdy było odrywane od grania. Badania wskazują, że gry oddziałują na obszar mózgu produkujący dopaminę. Powoduje to zwiększenie uczucia przyjemności i poczucie skupienia się na jednej rzeczy. Problem polega na tym, że im więcej dopaminy uwalnia się podczas gry na komputerze, konsolach, tym trudniej ją wzbudzić podczas nauki, wypełniania obowiązków domowych czy innych bardziej żmudnych czynności.

Myślę, że do tej listy “podejrzanych” urządzeń należałoby jeszcze dopisać: telefony, tablety, na których dzieci grają, oglądają filmiki, bajki, słuchają youtuberów.

Wniosek jest taka: postęp cywilizacyjny nie zawsze wspiera nasz rozwój. Im mniej spędzamy czasu oglądając telewizję, czy grając, tym lepiej. Zasada ta szczególnie dotyczy dzieci, gdyż ich mózgi się silnie rozwijają.

d

Opracowanie własne na podstawie “Z ADHD można wygrać.Jak pomóc ludziom cierpiącym na ADHD i inne typy zaburzeń uwagi” D. Amen’a. 

Rozmowy o ważnych sprawach

Jak nauczyć dziecko szacunku i zaufania do siebie? Co zrobić, żeby mówiło o sprawach, które je niepokoją? Aby zwiększyć bezpieczeństwo dziecka, trzeba nauczyć je rozróżniania dobrych i złych zachowań. Na pomoc przychodzi książeczka “Powiedz komuś! Co każde dziecko powinno wiedzieć” E. Zubrzyckiej. Jest to wspaniała pozycja poruszająca wiele ważnych tematów. Mówi o tym, co wolno dzieciom i innym, a czego nie wolno. W prosty sposób tłumaczy dziecku różne ważne sprawy, a dla rodziców jest świetnym wsparciem w tych istotnych rozmowach.

Poniżej przykładowe strony:

Mama, tata, tablet

Kampania „Mama, tata, tablet” prowadzona przez Fundację Dzieci Niczyje powstała z myślą o rodzicach dzieci w wieku od 0 do 6 lat. Akcja przestrzega przed zbyt wczesnym i niekontrolowanym udostępnianiem dzieciom urządzeń elektronicznych, jak tablety czy smartfony. Autorzy kampanii wskazują jednocześnie kiedy i jak udostępniać media elektroniczne z pożytkiem dla rozwoju najmłodszych.

Więcej informacji o kampanii TUTAJ.

Najważniejsze wyniki badań:

  • 64% dzieci w wieku od 6 miesięcy do 6,5 lat korzysta z urządzeń mobilnych, 25% – codziennie
  • 26% dzieci posiada własne urządzenie mobilne
  • 79% dzieci ogląda filmy, a 62% gra na smartfonie lub tablecie
  • 63% dzieci zdarzyło się bawić smartfonem lub tabletem bez konkretnego celu
  • 69% rodziców udostępnia dzieciom urządzenia mobilne, kiedy muszą zająć się
    własnymi sprawami; 49% rodziców stosuje to jako rodzaj nagrody dla dziecka

Spot promujący kampanie TUTAJ – polecam.

Ile może trwać koncentracja uwagi?

Nieraz słyszałam od rodziców, że ich dzieci potrafią się skupić, jednak tylko na krótką chwilę. Czy jest to powód do zmartwień?

Badania wskazują, że koncentracja jest efektywna w określonych przedziałach czasowych:

Wiek dziecka Czas koncentracji uwagi
2-4 lata ok. 5-15 min.
5-7 lat ok. 15-25 min.
8-10 lat ok. 25-35 min.
11-13 lat ok. 35-45 min.
14-16 lat ok. 45-55 min.

Są to ważne informacje zarówno dla rodziców, jak i nauczycieli czy w ogóle przedstawicieli systemu edukacji. Dane te pokazują, ile można od dziecka wymagać. Oczywiście, warto stymulować rozwój poznawczy dziecka i ćwiczyć jego koncentrację, próbować ją wydłużać. Jednakże wymaganie od 7 latka, aby przez 45 minut koncentrował swoją uwagę na jakimś zadaniu, jest na wyrost. Również organizowanie testów 11-latkom na dwie godziny lekcyjne – 90 minut! – jest znacznie ponad możliwości dzieci w tym wieku (przykład z życia jednej z moich małych klientek).

Ponadto, mówi się, że najbardziej efektywna koncentracja trwa 45 minut. Co więcej, nawet w ciągu tych 45 minut jest ona zmienna:

Drodzy Rodzice, jeśli Wasze dzieci potrafią się skupić na czas w podanych przedziałach, nie martwcie się. Ale obserwujcie, aby ewentualne trudności Waszego dziecka nie umknęły Waszej uwadze 🙂

Drodzy Nauczyciele, wymagajcie od swoich uczniów, rozwijajcie ich możliwości, ale co za dużo, to nie zdrowo 🙂

d

Opracowanie: Agnieszka Górna

Jak wspierać motywację wewnętrzną dziecka?

W gabinecie często słyszę pytanie od rodziców “Co mogę zrobić, żeby zmotywować moje dziecko do…” (nauki, odrabiania lekcji, sprzątania itp.).
To bardzo ważne pytanie i jednocześnie nie najłatwiejsze zadanie dla rodziców.

W odpowiedzi na te pytania, dzielę się ciekawym artykułem. Jego autorka przedstawia podział motywacji na zewnętrzną i wewnętrzną oraz tłumaczy, jakie zasoby buduje w dziecku ta druga. Ponadto, daje różne przepisy jak ją wzmacniać

Artykuł do przeczytania TUTAJ.