Więź rodziców i dziecka: wpływ na mózg

Co się dzieje z mózgiem dziecka, gdy rodzice są obecni? Jakie zagrożenia niesie ich brak?

Jeśli związek pomiędzy rodzicami a dzieckiem daje mu szczęście, jest dostrojony do jego potrzeb, powoduje to wydzielanie się u niemowlęcia naturalnych opioidów. Taki przypływ endorfin z jednej strony wzmacnia przywiązanie dziecka do rodziców, a z drugiej wspiera rozwój szlaków nerwowych, zależnych od opioidów i dopaminy. Przeciwnie, gdy relacja z rodzicami jest zaburzona, stres zmniejsza rozwój tych szlaków. Zdrowy rozwój ów systemów jest odpowiedzialny za nasze podstawowe dążenia, takie jak miłość, kontakt, uśmierzanie bólu, przyjemność, reakcja na bodźce zewnętrzne – to wszystko zależy od pierwszych relacji przywiązania.

Badania na małpach wykazały, że poziom dopaminy jest zależny od obecności rodzica. Znaczne zmiany w układach dopaminowych pojawiały się już po sześciu dniach nieobecności matek. Jeśli szlaki te przestają funkcjonować prawidłowo, później trudniej je aktywować.

Opieka rodziców wpływa również na inne neuroprzekaźniki, np. na serotoninę. Jest to neuroprzekaźnik wpływający na nastrój. Małpy dorastające bez matek, odebrane im już w laboratoriach, miały przez całe życie niższy poziom serotoniny niż zwierzęta wychowywane przez matki.

Kolejnym hormonem, którego spadek następuje  przez nieobecność matki to oksytocyna, czyli tzw. hormon miłości. Jest ona niezbędna by móc angażować się w relacje miłosne.

Co więcej, brak bezpiecznej relacji z rodzicami, powoduje utrzymujące się wysokie wartości hormonu stresu – kortyzolu.

Niemowlęta nie potrafią same regulować swojego napięcia, stresu, są w pełni zależne od rodziców. Obecność przewidywalnej, stałej, reagującej i opiekuńczej osoby, wpływa na rozwój zdrowych mechanizmów neurobiologicznych oraz zdolność adekwatnego reagowania  na stres.

Obecność rodziców – baza dla prawidłowego rozwoju dziecka.

c

Literatura:

Gabor Maté – Trauma, stres i biologia uzależnień (miesięcznik Znak, maj 2017, nr 744)

Dziecko bez nadzoru dorosłych – dlaczego to takie ważne?

„Nie od dziś wiadomo, że najwięcej wypadków dzieci mają pod opieką osób dorosłych. Niektórzy wyciągają z tego taki wniosek, że ostrożność dzieci maleje, gdy mają świadomość opieki osoby dorosłej. Gdy są zdani sami na siebie, ich działania są bardziej przemyślane i uważniejsze, tym samym małymi krokami przygotowują się do przejęcia pełnej kontroli nad swoim życiem.”

7-letnie dziecko samo kroi jedzenie nożem???

9-letnie dziecko samo idzie do osiedlowego sklepu???

4-klasista sam wraca ze szkoły???

15-latek sam robi sobie kanapki do szkoły???

18-latek pomaga gotować obiad???

Wielu rodziców nie potrafi (z różnych przyczyn) oddać odpowiedzialności swoim dzieciom. O tym, dlaczego to takie ważne TUTAJ.

Jak neurofeedback może Ci pomóc?

To, co najważniejsze: jakie korzyści przynosi neurofeedback?

Pacjenci zgłaszają następujące efekty:

  • poprawa pamięci i zdolności skupienia się
  • zmniejszenie impulsywności i niepokoju
  • większa jasność umysłu, procesów mentalnych
  • spokojniejszy, bardziej relaksujący sen
  • poprawa nastroju

A to tylko niektóre korzyści. Co warto podkreślić: neurofeedback nie daje żadnych skutków ubocznych.

Amerykańska Akademia Pediatrii nazwała neurofeedback najlepszym wsparciem dla ADD/ADHD, na równi z lekami.

Skutki i korzyści pracy trwają długo po zakończeniu treningów. Ponieważ mózg faktycznie uczy się (lub uczy na nowo) bardziej efektywnego sposobu działania.

 

Cały artykuł do przeczytania TUTAJ (w języku angielskim).

Nastolatkowie, brak snu i impulsywność, czyli duże spięcie w sieciach neuronalnych

Często myślimy tylko o tym, aby przespać odpowiednią ilość godzin. Ale jakoś tego snu też jest bardzo istotna. „Okazuje się, że to zaburzenia w ciągłości snu mogą przebudowywać połączenia w obrębie PFC-DMN i tym samym zwiększać skłonności do zachowań agresywnych, napadów złości i ogólnego rozdrażnienia”.

Artykuł do przeczytania TUTAJ.

Od 1995 r. wychowujemy dzieci na niekompetentnych dorosłych. Dlaczego?

Pierwszą rzeczą, jaką robimy rano i ostatnią, jaką robimy wieczorem, jest złapanie za telefon. Przeglądamy Facebooka, wysyłamy SMS-y, piszemy e-maile. Czasem przerywamy ważne rozmowy, żeby odebrać telefon, albo wrzucić zdjęcie na Instagrama. Sami nawet nie zauważamy, że to robimy i że to mogłoby się wydawać niegrzeczne. Ale to nie my, dorośli cierpimy na tym najbardziej, tylko nasze dzieci. Więcej TUTAJ.

 

Mindfulness. Uważność. Jakie przynosi efekty?

Mindfulness. Uważność. Ostatnio bardzo popularne terminy. Ale co to właściwie jest? Jest to rodzaj medytacji, czy też codziennego funkcjonowania, gdzie dana osoba ma się skupić na tu i teraz. „Uważność to świadomość bieżącego doświadczenia i jego akceptowanie”. A gdy coś akceptujemy to nie zadręczamy się, że mogłoby być lepsze, że my moglibyśmy być lepsi – w podświadomości myśląc, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy.

Niedawno zabrałam się za czytanie książki Ronalda D. Siegel’a „Uważność. Trening pokonywania codziennych trudności”. To, co mnie zafascynowało to wyniki badań, jakie zostały przeprowadzane na osobach, które regularnie medytują. Oto one:

g

  1. Zmiany w funkcjonowaniu mózgu

Na początek trochę teorii: mózg osób przygnębionych wykazuje większą aktywność w prawej części przedczołowej kory mózgowej, niż w lewej. Aktywację prawej części najczęściej obserwuje się u osób zalęknionych, w depresji czy nadostrożnych (nieustannie obserwujących otoczenie, spodziewając się jakiegoś zagrożenia). Mózg ludzi zadowolonych, którzy mają mniejsze tendencje do negatywnych nastrojów, wykazują większą aktywność w lewej części kory przedczołowej.

Eksperyment: dr Davidson i dr Jon Kabat-Zinn zbadali grupę pracowników firmy biotechnologicznej. Połowę z  nich uczyli medytacji trzy godziny dziennie przez 8 tygodni. Następnie porównali tę grupę z  pracownikami, którzy nie medytowali.

Wyniki: grupa medytująca wykazywała większą aktywność w lewej części kory przedczołowej niż grupa, która nie medytowała.

v

2. Zmiany w strukturze mózgu

Dr Sara Lazar porównała wyniki badań tomografem komputerowym osób, które medytowały od kilku lat, z wynikami osób, które nie medytowały.

Wyniki: osoby medytujące miały grubszą korę mózgową w trzech obszarach przednim wysypowym, czuciowym oraz przedczołowym.

Co to oznacza? Jeśli kora mózgowa w tych obszarach była grubsza to powinno się to objawiać u tych osób lepszą pamięcią roboczą, umiejętnością rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji.

ff

W dalszych badaniach dr Lazar odkryła istotne zmiany u osób medytujących w tej części rdzenia mózgowego, która jest odpowiedzialna za wydzielanie serotoniny, czyli neuroprzekaźnika regulującego nastrój.

f

3. Zmiana myśli i uczuć

 

Praktykujący uważność zauważają, że stają się łagodniejsi i bardziej współczujący. A co tak naprawdę jest ważniejszego od naszego subiektywnego poczucia, że nasz nastrój się poprawia? 🙂

fffff

Prawda, że wyniki tych badań zachęcają do medytacji? 🙂

 

Uzależnienie rodziców a mózg dziecka

Niestety każdy z nas zna jakąś osobę ze swojego bliższego lub dalszego otoczenia, która jest uzależniona. Niezależnie od jakiej substancji. Jeśli myślimy o rodzinie z uzależnieniem każdemu z nas wyobraźnia podsuwa różne obrazy. Potrafimy sobie też wyobrazić, lepiej lub gorzej, emocjonalne czy społeczne konsekwencje jakie ponoszą dzieci wychowywane w takich rodzinach. Jednak co nam mówi biologia? Jaki wpływ uzależnienie rodziców i ich zaburzone funkcjonowanie ma na rozwój mózgu dziecka? Więcej o tym – choć bezpłatny artykuł jest skrócony – TUTAJ.

Konflikt – mocny fundament związku. Nie bój się kłócić!

Unikasz kłótni z partnerem w obawie przed rozstaniem? Niesłusznie, różnice zdań nie niszczą relacji, a ją budują. Przeciwieństwem miłości nie jest przecież gniew, a obojętność. – Konfrontacja pozwala porzucić wyobrażenia o idealnym partnerze i zobaczyć go, jakim jest naprawdę – twierdzą terapeuci. Co nas łączy, a co dzieli?

Całość artykułu TUTAJ.

Źródło: gazeta.pl

Dlaczego picie wody jest takie ważne?

Woda pomaga się uczyć, pokonać ból głowy, przyspiesza procesy myślowe, wspiera kondycje fizyczną. Lek na całe zło 🙂

Średnio 75% masy dorosłego człowieka stanowi woda, a samego mózgu ok. 85 %. Te dane pokazują, że nie jest to substancja, którą możemy ignorować. Wręcz przeciwnie, warto znać jej właściwości oraz sposób oddziaływania na nasz organizm.

Więcej do poczytania TUTAJ.

ff

Zdj. Igor Morski